(NIE) CODZIENNE RYTUAŁY

(NIE)codzienne rytuały – 2017 r. Projekt finansowany z LGD Qwsi

Ostatnio dowiedzieliśmy się, że Fundacja Sztukupuku wyskakuje z każdej szafy. Może tak być. Spędziłyśmy bardzo aktywne pół roku. Poznałyśmy wspaniałe, aktywne, uśmiechnięte osoby.Ile ich było? 220… Tak. Całkiem sporo. Udało nam się to dzięki naszemu projektowi "(Nie)codzienne rytuały". Napisałyśmy go z myślą o seniorach z powiatu ząbkowickiego. Chciałyśmy ich wyciągnąć z domów i zachęcić do wspólnego spędzania czasu.

 Zaczęłyśmy bardzo aromatycznie i przyjemnie – od naturalnych kosmetyków. Katarzyna Majewska z „Makutu” spędziła z nami czwartkowe październikowe wieczory, wtajemniczając w moc ziół, olejków i octów. Pokazywała, jak można czerpać z natury - nie niszcząc jej. Proste toniki, peelingi, kremy – wiemy, jak je zrobić, gdzie kupić składniki, jakie zioła i olejki warto dodać, aby wzmocnić ich działanie. Potrafimy też wyhodować "octową matkę", dzięki której nasz dom będzie czysty bez udziału agresywnych chemicznych środków czyszczących.Tak minął październik. W listopadzie Baśka Trzybulska pokazała nam, jak w czasach prehistorycznych powstawały naczynia. Wylepialiśmy miski i miseczki. Odciskaliśmy suszone rośliny w płaskich kaflach. Mieliśmy okazję spróbować pracy garncarza. Toczenie na kole okazało się trudniejsze niż się wydaje.

Grudzień – czas prezentów, a kto nie lubi dostawać biżuterii? Mając do dyspozycji cały warsztat - od kowadła przez palnik - stworzyliśmy z miedzianych drutów, blach i kamieni półszlachetnych piękne wisiorki i bransoletki. Opanowanie cienkich drutów w taki sposób, aby ułożyły się w konkretny wzór wymaga precyzji, skupienia. Iryzacja, młotkowanie – to nowe techniki, nowe terminy, które możemy dopisać do swoich doświadczeń. Trochę koloru w szarej "jesiennej" zimie dodał nam dotpainting. Kolorowe tła, feeria barw malutkich kropek układających się w zorganizowane organiczno-geometryczne wzory. Niepozorne drewniane chusteczniki zmieniły się w miłe dla oka ozdobne przedmioty.Rancho Lavender z Baldwinowic gościło nas przez trzy miesiące. Dzięki nastrojowym wnętrzom w przytulnej przestrzeni pracowało się i rozmawiało z przyjemnością. Zakończyłyśmy nasze spotkania wspólnym posiłkiem – na warsztatach kulinarnych ucierałyśmy przeróżne wegetariańskie pasty. Nowe smaki - niecodzienne połączenia. Było wspólne gotowanie, biesiadowanie, opowieści przy trzaskającym ogniem piecu. To był dobry, twórczy czas sprzyjający rozwojowi i nowym znajomościom.

         Coś dla duszy, coś dla ciała, kolejnym etapem (Nie)codziennych rytuałów były warsztaty zajmujące się rozwojem psychofizycznym. Przeniosłyśmy się też w gościnne progi ZSP w Ciepłowodach. W sali fitness Katarzyna Sobocka prowadziła zajęcia tańca intuicyjnego rozwijającego poczucie rytmu, wyzwalającego emocje, uwalniającego wyobraźnię. Zajęcia połączone były z rysunkiem pastelami. Na zajęcia z jogi zgłosiło się bardzo dużo chętnych. Nasz instruktor Piotr Bryja jest specjalnie przygotowany do pracy z osobami starszymi. Cierpliwie i spokojnie pokazywał zmodyfikowane asany tak, aby każdy z uczestników niezależnie od wieku i stopnia sprawności mógł je wykonać. Doradzał, jak wstawać rano z łóżka, jak podnosić ciężary. Ku naszej satysfakcji zajęcia jogi pozostały w Ciepłowodach na dłużej – do niedawna były prowadzone regularnie.

 Mając na uwadze niepokoje i niebezpieczeństwa, jakie mogą towarzyszyć kobietom zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w domu, sprowadziłyśmy do nas instruktorki WEN DO - Lenę Bielską i Magdę Szewciów. WEN DO to samoobrona i asertywność dla kobiet ucząca ich metod zachowań w trudnych sytuacjach. Aby poczuć się pewniej, wystarczy odpowiednia postawa, dobór słów i gestów. Poznałyśmy też kilka sposobów samoobrony fizycznej, która jest ostatecznością.Idąc tropem bezpieczeństwa zaprosiłyśmy ratownika medycznego – Adriana Domeckiego - aby przeprowadził certyfikowany kurs pierwszej pomocy. Od tej pory uczestnicy naszego kursu nie będą obawiać się pomóc dorosłym i dzieciom zarówno z zatrzymaną akcją serca, jak i w przypadkach zasłabnięcia czy zadławienia.  Pogoda nam sprzyjała, w pierwszy ciepły dzień marca spotkaliśmy się w Muszkowicach z instruktorem nordic walking - Dariuszem Nowakiem. Nasze okolice sprzyjają spacerom i wiele osób chodzi z kijami, ale, jak się okazało trzeba wiedzieć, jak to robić, aby wysiłek był efektywny. Przez ponad godzinę ćwiczyliśmy prawidłowy rytm chodzenia, sposób i kąt wbijania kija. Po rozgrzewce ruszyliśmy do lasu, napotykając po drodze pierwsze zwiastuny wiosny. Projekt zakończyła wycieczka do Barda połączona ze zwiedzaniem bazyliki, ruchomej szopki i szlaku kapliczek.

       Jak widać lista działań jest imponująca. Zarówno od strony organizacyjnej, jak i aktywności naszych seniorów. Co tydzień przez pół roku byli z nami, korzystali z naszych propozycji. Ich ciekawość, humor i kreatywność wzbudziły nasz podziw i sympatię. Zyskałyśmy nowych znajomych, sympatyków Fundacji Sztukupuku. Do dzisiaj nasze nowe działania budzą ich odzew, wsparcie i chęć uczestnictwa. Okazuje się, że na naszym terenie są osoby aktywne, które mając atrakcyjne propozycje, potrafią poświęcić swój czas na rozwój.

GALERIA PROJEKTU

TOP